Święta Bożego Narodzenia w Polsce to czas wyjątkowy, choć ta wyjątkowość dla każdego polega na czymś innym. Dla mnie jednym z istotnych elementów tej pory roku jest otulanie się świątecznymi zapachami . I dlatego, od wielu lat, w listopadzie i grudniu poluję na świąteczny otulacz. Wbrew pozorom nie zawsze jest to zapach typu gourmand. Chociaż najczęściej 🙂
Kiedyś sięgałam po edycje limitowane z Yves Rocher, mgiełki z Bath & Body Works i The Body Shop, potem nastały bardziej niszowe klimaty typu Shihan Piotra Czarneckiego, czy Helium [2He] One of Those … Dwa lata temu postawiłam na Grzane Wino oraz Mirrę Katarzyny Połom, a w zeszłym roku moim faworytem był Spiced Lapsang od Greg Enga Perfumes (Grzegorza Dzierzengi).
Niedawno pochyliłam się nad świąteczną kolekcją od Gabriela Tyma i …
Dzielę się wrażeniami poniżej 🙂
Flan: maślano-waniliowy, kremowy deser
Flan to perfumy, które faktycznie otulają. W przeciwieństwie do wielu znanych mi “waniliowców”, ten absolutnie nie idzie w syntetycznym kierunku i, przede wszystkim, nie męczy. Przywodzi na myśl kremowy deser z bardzo dobrze wyważoną, nieprzesłodzoną wanilią, który zaspokoi chętkę na słodycze, ale na pewno się nim nie przejemy.
Kompozycję odbieram jako przyjemnie rozleniwiającą, kojarzącą się z czasem relaksu i kotem przeciągającym się między drzemkami.
Zapach jest delikatny, dość intymny i osobisty, niemniej otoczenie wyczuwa jego tchnienie. Zetknęłam się z bardzo pozytywnym odbiorem.

NUTY ZAPACHOWE:
budyń waniliowy, masło irysowe, cedrella, mech dębowy
PROJEKCJA:
Intymna, bliskoskórna
TRWAŁOŚĆ:
Około 5 godzin
Secret de Minuit: tajemnica ukryta w wytrawnym kakao
Kakao kojarzy się zwykle ze słodkim napojem dla dzieci. Jednak to prawdziwe łączy w sobie suchość ciemnej czekolady oraz nuty gorzkawej kawy. I z takim właśnie mamy do czynienia w Secret de Minuit. Ale absolutnie nie tylko.
Zapach jest gęsty, ciepły, zmysłowy, ze wspaniale wkomponowaną słodyczą dobrze zrównoważoną wyraźnymi akcentami rumu i drewna. Z nut podanych przez twórcę wynika, że jednym z elementów kompozycji jest cukier trzcinowy, ale gdybym o tym nie wiedziała, celowałabym raczej w palony, bo wyczuwam tutaj akord słodkawego dymu. I tajemniczy, z lekka orzechowy, klimat.
Secret de Minuit to wielowątkowa opowieść, sam zapach nie zmienia się mocno w czasie, główny wątek pozostaje taki sam, ale poszczególne elementy prześcigają się w wysunięciu na prowadzenie i nie ma tu miejsca na nudę.
Jeśli lubicie klimaty takich perfum, jak Insomnia Faviol Seferi, czy Black Phantom by Kilian, to myślę, że powinniście sięgnąć przynajmniej po odlewkę.

NUTY ZAPACHOWE:
kakao,, kawa ,cukier trzcinowy kumaryna, bacardi, benzoes, mech dębowy, cedr, wanilia
PROJEKCJA:
Od dużej przez pierwsze dwie godziny, po umiarkowaną
TRWAŁOŚĆ:
Około 7 godzin
Magia di Natale – atmosfera młodości w czystym domu
Magia di Natale iskrzy, migocze, pojawia się i znika, by po chwili znów powrócić. Czuję tu ambrę i żywice, pewien swoisty akcent czystości na przyprawowym tle. Przez ten, jakby ciągły, ruch zapachu oraz pewną sterylność, która dla mnie nierozłącznie wiąże się z zapachami popularnymi obecnie wśród uczniów liceum i studentów, całość nasuwa skojarzenie z młodością, energicznością i dążeniem do sięgania po to, co przyjemne.

NUTY ZAPACHOWE:
przyprawy, ambra, żywice , kadzidła ,wanilia, nuty drzewne
PROJEKCJA:
Na odległość ramion
TRWAŁOŚĆ:
Około 5-6 godzin
Incanto d’Oro – otulające ciepło Wschodu
Perfumy smakowite, w sposób nieco inny, niż klasycznie gourmandowy. Po prostu budzą dobre myśli. Mają w sobie nieco egzotyki Wschodu (aczkolwiek nie jest to absolutnie zapach z kategorii tych, które potocznie nazywamy arabskimi). Ciekawym aspektem tej kompozycji jest jej przestrzenność – odrobinę ziemista, drzewna i balsamiczna.

NUTY ZAPACHOWE:
słodka mirra, wanilia, przyprawy, ambra, kadzidło, gorzka czekolada
PROJEKCJA:
Przez około 2 godziny umiarkowana, po tym czasie zapach staje się bardziej bliskoskórny, ale wyczuwalny
TRWAŁOŚĆ:
Około 5-6 godzin
Holiday Inn – nie tylko szarlotka
Ten zapach przyciągnął mój nos w pierwszej kolejności. Przypomina mi on o dreszczu poszukiwań sprzed kilku lat, kiedy dopiero odnajdywałam się w niszy.
Holiday Inn w uproszczeniu zyska pewnie miano szarlotkowego, ze względu na połączenie jabłek z cynamonem, ale ja, tylko na szarlotkę, po prostu zgody dać nie mogę.
Owszem pierwsze skojarzenie z tym pysznym ciastem jest nieuniknione. Jednak im dalej w zapach, tym więcej niuansów. Jest jadalnie, ale i z lekka zmysłowo. Jest słodko, a jednak wytrawny charakter jawi się w tle. Perfumy wspaniale i długo pracują na skórze, czuć jakość składników.
O ten zapach już kilka osób podpytałam – padały skojarzenia z kominkiem, gorącą herbatą i miodem. W którejś relacji spotkałam się nawet z drewnianą beczką w tle. I coś w tym jest 🙂
Jeśli lubicie Oajan PdM, bądź Hermessence Ambre Narguile, to myślę, że w relacji z Holiday Inn bardzo dobrze się odnajdziecie.

NUTY ZAPACHOWE:
cynamon,pieczone jabłko, prażony sezam , kumaryna, ambra , biała czekolada, wanilia jawajska,kadzidło, paczula , białe piżmo
PROJEKCJA:
Przez około 2 godziny duża, potem umiarkowana
TRWAŁOŚĆ:
Około 7 godzin
***
Początkowo myślałam, że moim faworytem z kolekcji świątecznej w tym roku zostanie Holiday Inn. Jednak ostateczne starcie wygrał Secret de Minuit z całą swoją, nieco mroczną, zmysłowością. Prawdopodobnie kilka lat temu sytuacja byłaby odwrotna.
Cóż, nos, skóra i gust wciąż ewoluują 🙂


